Sesję z Mari odbyłyśmy wczesną jesienią w Łagiewnikach, kiedy temperatury były jeszcze letnie:) Łagiewniki to nie tylko las, ale też dzikie stawy - wykorzystałyśmy pomost jednego z nich. Miało być elficko, blisko natury i nastrojowo - chyba się udało!
Wpis o Łagiewnikach i innych pięknych miejscach w Łodzi które serdecznie polecam, bez wyjazdu z miasta, można znaleźć u mnie na blogu:
Dodaj komentarz
Komentarze